Podróż z Francji do Czarnogóry [BLKMRKT]


#1

Właśnie skończyłem oglądać wszystkie części relacji z wyprawy trzech Francuzów do Czarnogóry. Ponad 90 minut dobrze zmontowanego i nakręconego materiału z wielu kamer. Ciekawe przygody, dobre ujęcia. “Lektor” francuski, napisy ANG. Mi się fajnie oglądało (chociaż sporadycznie brakowało tłumaczenia ich słów).


#2

Dzięki! Afryka na miniaturce, obejrzę sobie :smiley:


#3

Też miałem przystanek w tym hotelu w Novigradzie :sunny: dobra stacja pośrednia.


#4

super, spodobało mi się, że gościu miał w mieszkaniu swoje zdjęcia w ramkach na ścianach z wycieczek : ), sama podróż inspirująca i naprawdę warta obejrzenia, dzięki : )


#5

Ja na razie jestem na odcinku nr 5, ogląda się bardzo przyjemnie. Aż chce się tam jechać :slight_smile:

Ale… pytanko - jedynie co mnie zastanawia, to że na Afrze typ tak często wystawia nogę jakby na jakimś sumo latał… Dobre to? Niedobre? Na co po co to komu?

@Bartosz_Paczkowski - też mamy takie foty z wycieczek na ścianach, fajny akcent, polecam :slight_smile: Choć kiedyś mi nie byłem do tego przekonany, bo myślałem że to jak w tym “amerykańskich filmach” :slight_smile:


#6

Właśnie też się dziwiłem jak widziałem jak gostek te zakręty pokonuje… ale ja nie mam żadnego doświadczenia w jeździe po winklach terenowym motocyklem na miękkim zawiasie więc się nie wypowiem :slight_smile: Może @blubi_su coś jest w stanie na ten temat powiedzieć? Ogólnie gostki jeździć raczej umieją, patrząc po innych ich produkcjach, więc nie jestem przekonany czy to jakiś “nawyk młodziaka”…


#7

na SVce, Daytonie też tak wystawiali


#8

Przy szybkim zakręcie siedząc bez nogi się nie złożysz. Moją Afrą lecąc powyżej 70km/h wchodząc w szutrowy/błotny/gliniasty zakręt pokonuję zakręt na dwa sposoby

  • siedząc - zawsze wtedy noga “w zakręt” - zmienia to geometrię motocykla i pozwala stabilniej wejść w zakręt
  • stojąc - wychylam się “w zakręt” - zarzucam tyłem i jadę powerslidem

@noriad ^^


#9

No tak na takich nawierzchniach to rozumiem. Ale tutaj chodzi o jazdę po winklach asfaltowych. Opony jakieś dual sporty ma ale bardziej szosa.
Dlatego trochę dziwi mnie ta technika, pierwszy raz to widzę powiem szczerze żeby ktoś starą Afrą, z bagażem, nagniatał winkle szosowe wystawiając nogę.
Fakt, że jeżdżą… dynamicznie… momentami to tych drogach.


#10

właśnie to mnie zastanawiało. O ile jedziesz powoli to technikę pokonywania zakrętów możesz obrać w sumie dowolną. Ale jak ciśniesz to jednak musisz mieć taką technikę aby z tych zakrętów nie wylecieć, no i on w sumie nie wylatywał z nich (poza jedną sytuacją - znalezienie jej zostawiam Wam ;))


#11

Dobra, obejrzałem całość i chyba z tą nogą to chodzi o to, że ta Afra nie trzymała mu w winklach.
Kondonowe zawieszenie plus ciężar bagażu na tyle i mogła mu spadać przyczepność przodu.
Co nie zmienia faktu, że pierwszy raz coś takiego widzę.