Suzuki V-Strom 650 vs 1000


#1

Przymierzam się do przesiadki na turystyka, na tę chwilę najbardziej interesuje mnie V-Strom 650, ze względu na opinie w Internecie, ale też cenę u dilera ;-). Najprawdopodobniej 95% czasu będę jeździł po asfalcie, nie planuje kąpać się w błocie. Prędkość przelotowa na poziomie 120 - 160km/h jest dla mnie zadowalająca. Chciałbym zacząć robić dłuższe trasy.

I tutaj dwa pytania:

  1. Co da mi 1000, czego nie będę miał w 650?
  2. Jakie inne modele będą lepsze niż V-Storm?

#2

1000 da Ci elastyczność przy niewiele większym spalaniu


#3

160km/h na przelot to za dużo jak na 650. 1000 poradzi sobie lepiej. Spalanie 4l vs 6l. Waga podobna, 650 wydaje się bardziej pancerny i niezawodny.


#4

Nie wiem jak robi Suzuki, ale porównywałem to w BMW, Ducati i gdzieś jeszcze, chyba Triumph, i oprócz tego co chłopaki podali wyżej, duży miał też często więcej bajerów elektroniki jak półaktywne zawieszenia, regulacja amortyzatorów elektroniczna, komputer TFT, tempomat itp.


#5

I zwykle kontrole trakcji, przynajmniej suzuki i Kawasaki.


#6

Ja się zbieram finansowo na przesiadkę na nowego 1000. :smiley: Może i nie jest najładniejszy, ani nawet ładny, :smiley: ale jest mega wygodny, dobrze się prowadzi, ma bardzo dobrą TC. Klamka sprzęgła chodzi jak piórko. :smiley:

650 nowa jest prawie identyczna, tylko ciut mniejsza. Brak jej paru bajerów. Trzeba ją trochę wkręcić żeby się ruszyła. Też super wygodna.

W obu trzeba się do setów przyzwyczaić bo są w dziwnym miejscu. :smiley:


#7

Dokładnie. Chociaż w małej multi jest kontrola trakcji, ale nie ma tego zaawansowanego ABSa.


#8

Nie wiem, czy to się kwalifikuje do przelotu, ale na maksymalnej prędkości, 195 licznikowo, czyli ponad 170 według gps z Łodzi do Warszawy na miękko. Spalanie 8 litrów.

Elastyczność zdecydowanie, ale spalanie w dużym jest sporo większe według użytkowników z forum.

Da Ci na pewno wyższe v-max, elastyczność, ale i cieńszy portfel, częstsze tankowania i zakaz zjazdu z asfaltu (mały jest zaskakująco dzielny poza czarnym).


#9

1000 ma v-max w okolicach licznikowego 200kmh, dlatego też spalanie jest większe, bo mimo że silnik jest większy to przełożenia praktycznie te same, gdyby bujał się do 250 to spalanie byłoby pewnie niewiele większe.

Patrząc na specyfikację, w 650 będziesz czuł każdy dołożony bagaż/pasażera co zmniejsza komfort, 1000 to 3/2 mocy 650.


#10

Będziesz sprzedawał? Daj znać.


#11

Wydawało mi się, że @konfitura jeździ na SV650, a wrażenia opisał z jazdy testowej.


#12

A chyba, że tak. Tego nowego nie chce, bo większe ugięcie nóg zrobili w stosunku do poprzedniego.


#13

Ja mam tego poprzedniego, ale nie jest na sprzedaż - zbyt dobrze sprawia się przy melioracji xD


#14

@malinowy_hipopotam mówimy o nowych, czy starszych? Ja się tylko nowymi przemieszczałem.

Z tego co czytałem to 2014+ liter pali minimalnie więcej od 650.

Gdyby nie moje finanse to pewnie bym małym stromem jeździł, a tak jest sv. :smiley: Chce się przesiąść na dużego stroma bo :heart: :heart: :heart:


#15

Dzięki wszystkim za podpowiedzi.

Z tego co znalazłem w Internecie, to małym, solo 160 można lecieć bez problemu (8000 na zegarze). Do jeżdżenia załadowanym z plecakiem polecają już dużego.

Ogólnie bardziej cieszy mnie sama jazda motocyklem, niż zamykanie zegara, albo ruszanie pierwszym z pod świateł. Do tej pory jeżdżę na Bandycie 600 (chyba już 8 sezon będzie :hushed:) i czy jechałem z plecakiem, czy załadowanym, to nie odczuwałem wielkich braków mocy. Z tego powodu mały ze swoim zasięgiem (i ceną ) wydaje się atrakcyjny.

@kasin Chciałem sprawdzić, czy wrzucałeś na forum zdjęcia swojego moto i dopiero teraz zobaczyłem, że już kiedyś widziałem film z twoim udziałem :joy:. Widzę, że jesteś ekspertem od małego DLa. Jak wrażenia z jazdy z plecakiem, albo doładowanym? Robiłeś jakieś długie trasy?

@konfitura Patrzę na nowe, dlatego taka rozkmina, bo wiem, że trochę na nim pojeżdżę.


#16

małym, solo 160 można lecieć bez problemu (8000 na zegarze)

a nawet szybciej, tylko potem budzisz się z ręką w nocniku, bo na środku autobahny zabrakło ci oleju. Każdy sobie definiuje jak mu wygodnie, ale dla mnie przelot to około połowa obrotomierza, żeby motocykl się nie męczył, a tutaj 140 wydaje się właśnie być w okolicach 5krpm. 8krpm to już ryk, na dojazd do pracy 100km autostradą jest ok, ale to nie jest środowisko, w którym vstrom 650 czuje się dobrze. Nie wiem jak 1000, ale jak ma vmax 200 to jest podobnie.

Co do porównania z Banditem, to jeżdżę obiema maszynami (DL650 + Bandit 650s 85KM). DL dużo bardziej wibruje w porównaniu do Bandita, ale nie jest to nieprzyjemne. Ma dużo więcej momentu więc od 4krpm już rwie, a Bandit musi się wkręcać na obroty. Pozycja za kierownicą zupełnie inna. W Bandycie bardziej leżysz na baku (jesteś w motocyklu) zawias jest twardszy, a w DLu masz pozycję wyprostowaną (jesteś na motocyklu), podnóżki pod tyłkiem - bez problemu wstajesz podczas jazdy. DL ma miękksze zawieszenie. Z szybą Givi Airflow dużo lepiej chroni od wiatru niż Bandit. Samemu mocy nie brakuje (chyba, że od 150 do 180km/h), a z plecakiem to raczej bez problemu do 120km/h.


#17

Tutaj to zdecydowanie. Jestem pełen podziwu widząc to co @kasin robił na torze… No i jak z @blubi_su gadałem to też mówił, że łapał się za głowę co robił w terenie na tych szosowych oponach, gdzie niektórzy mieli problemy na kostkach przejechać xD


#18

jak kierownik dobry to wszystkim po wszystkim pojedzie :smiley:


#19

Już któryś raz to widzę. Ten nowy chyba tak nie żre. U siebie (a to ten sam silnik) nie zauważyłem żeby cokolwiek brał. Co prawda traski tylko 200-250km robiłem i sv to nie jest moto na którym można trzymać 140+ dłużej niż parę minut :smiley: ale nic a nic nie zeżarł oleju.


#20

Być może trochę przesadzam, bo u siebie też nie zauważyłem braków w oleju (a bywałem w offie, na torze, czasem też lubiłem dać ogień na tłoki), być może zależy to od oleju jaki lejesz, stanu silnika, temperatury powietrza i wielu innych składowych, ale w każdych warunkach 160km/h przez, powiedzmy 400km na autostradzie, to byłaby męka dla motocykla i kierownika. Zaznaczam, że mówię ze swojego punktu widzenia.