Wielka muzyczna dziura


#331

z różowego fluida to lubiłem sobie włączyc

na fulla, wziąć whisky i odlecieć w przestworza upojenia alkoholowego, o matło, złote czasy przegrywu :wink:


#332

No ba! Nic dodać nic ująć!


#333

czy ktoś poza mną jest jeszcze na tyle geekiem że lubi demoscenę? :slight_smile:

Dla nie znających, to społeczność, ale widoczną rzeczą jest ich twórczość, a dema, czyli no można powiedzieć teledyski renderowane na żywo przez GPU, są najbardziej wyraźnymi pracami

jeszcze kilka prac, akurat spod klawiatur ASD, które lubię

szkoda tylko że youtube nie wyrabia z kompresją przy tej ilości detali :frowning:

w demoscenie oczywiście nie może zabraknąć chiptunes :slight_smile:


#334

Moze monotematycznie (czy tez monomuzycznie)…ale ten wokal :heart:


#335

Za Toola zawsze lajk! :smiley:

Ja w technikum byłem uzależniony od Toola i Soulfallen :stuck_out_tongue:
Tu taki spokojniejszy utwór od nich :wink:


#336

o, pisałam z tego pracę na historię sztuki :slight_smile:

genialny teledysk!!


#337

#338

proszszsz Try Again


#339

zawsze mam ciary jak to oglądam i słucham (¬‿¬)


#340

Uwielbiam to, uwielbiam!

Z dedykacją dla Bartosza :wink:


#341

Jak Jozin z Bazin to tylko w oryginale. Niedościgniony ideał.


#342

domówki to najlepsza forma imprezy :slight_smile:


#343

tak bardzo czeskie ^ ^


#344

swój bunt młodzieńczy pamiętacie jeszcze?

nie ty @noriad bo wiemy że Ty go jeszcze przechodzisz :stuck_out_tongue:


#345

Bunt młodzieńczy powiadasz…


#346

tak czułem ze Ty coś takiego możesz wrzucić, ale liczyłem bardziej na coś polskiego :wink:


#347

Nigdy nie podobał mi się big-bit. Tylko zachodnia muzyka się liczyła.


#348

Jak już nam się na wspomnienia zebrało to kawałek, który sam w sobie jest wspomnieniem. Uwielbiam go. Ma mnóstwo pozytywnej energii do podładowania w ten zimowy dzień. Polecam wszystkim na wywołania banana na gębie.


#349

u mnie cały dom był w niemenie, skaldowie itepe moi rodzice namiętnie (bardziej mama), natomiast mój brat zaszczepił we mnie rocka poniższym, wszystkie kasety były, jamniczek stał i na tym to leciało, prawie non stop, nawet śpiewniki z nutami mieliśmy Queen

i to był ich mój ulubiony utwór


#350

Dobra, na prośbę @tosyu - i jak chcecie tego więcej, wińcej takich zespołów, to już wiecie do kogo uderzać :smiley: Idealne na tępą jazdę po autostradzie/ekspresówkę albo na grzebanie w moto w garażu :smiley:

Z pozdrowieniami dla absolwentów/studentów Polibud :smiley:

I drugi pyk - bohater liryczny może być zaskoczeniem :stuck_out_tongue: